Spotkanie zorganizowała nieoceniona Pani Ewa Bałon, Sołtys Sulmina. We współpracy z Panem Krzysztofem Grynderem wykonano zaproszenia z pięknym zdjęciem drogi sulmińskiej, a z Panem Arturem Lewandowskim dynamiczny plakat. Z pustej świetlicy w remizie straży pożarnej, z oddanymi sobie ludźmi, wyczarowała intymny lokal w kwiatach i świecach. Znalazły się też pięknie przygotowane kanapki i wino. Zastawa, obrusy, stylowy stolik oczywiście z domu Pani Sołtys. Liczne grono przybyłych, żywo reagujących na czytane teksty i muzykę. Bardzo udane spotkanie muzyki z poezją. Byłem  oczarowany miękkim, a zarazem głębokim brzmieniem lutni, która w rękach Pana Macieja  stała się instrumentem  stworzonym do dialogu z poezją. Obawiałem się o frekwencję, a obecnych było 120 Gości.



zdjecie zdjecie


ECHA  SPOTKANIA


Ekspress Kaszubski

ExpressKaszubski.pl » Kultura

W Sulminie cenią poezję

Opublikowany: 2009-09-07 13:44 Autor: nadesłane

Poetycki wieczór w Sulminie, podczas którego wystąpił lutnista Maciej Góra i poeta Krzysztof Lesiński, cieszył się ogromnym zainteresowaniem. Sala remizy wypełniona była miłośnikami kultury.

 

zdjecie

fot. nadesłane


Sto dwadzieścia osób uczestniczyło w sobotnim wydarzeniu kulturalnym w Sulminie, w gm. Żukowo. W sali remizy wystąpił lutnista Maciej Góra i poeta Krzysztof Lesiński, który czytał swoje wiersze.

– Jeden z uczestników, który właśnie wrócił z Warszawy zażartował, że to Sulmin jest stolicą kultury, bo tu się więcej dzieje – mówi z dumą sołtys Sulmina, Ewa Bałon. – Ponieważ spotkanie bardzo się podobało, postanowiliśmy, że będziemy organizować takie wieczorki cyklicznie.

Krzysztof J. Lesiński przeszło godzinę po swoim wystąpieniu odbierał gratulacje i kwiaty. Publiczność długo oklaskiwała obu artystów.

Wśród słuchaczy znalazł się Kuba Jakubczyk, znany himalaista, który odbył z powodzeniem 40 wypraw, w tym 20 do Ameryki Południowej. Jakubczyk zgodził się już na spotkanie z mieszkańcami Sulmina i prezentację nakręconych przez siebie filmów.


 

Wiadomości24


www.Wiadomosci24.pl

Stefania Najsarek

Poezja w gminie Żukowo

Wczoraj 22:45, aktualizacja: 2009-09-16 14:48:46


Nie tylko chlebem człowiek żyje – stara to prawda. Sympatycy poezji mieli okazję nakarmić ducha podczas spotkania w dniu 5 września 2009 roku, zorganizowanego przez radę sołecką i sołtys wsi Sulmin w gminie Żukowo – Ewę Bałon.

 

zdjecie

 

Spotkania wyjątkowego dla tutejszej społeczności, poetycko – muzycznego, na którym z towarzyszeniem muzyki wykonywanej przez wirtuoza lutni Macieja Górę, twórczość swoją prezentował mieszkaniec wsi, poeta Krzysztof J. Lesiński. Autor, niegdyś sportowiec, z wykształcenia inżynier, pracownik naukowy Politechniki Gdańskiej, wiodąc żywot "mieszczucha", z tęsknoty za obcowaniem z przyrodą, "urywał się" do swojej Lorbasówki w Borach Tucholskich. Tam, oddając się pasjom myślistwa i wędkarstwa, w ciszy otoczenia snuł wspomnienia o bliskich i przyjaciołach, sensie życia, przemijaniu; rozważał nurtujące go wątpliwości egzystencjalne. Przemyślenia te spisywał, systematycznie dokładając kolejne karteluszki z wierszami do pierwszego, napisanego w 1969 roku wiersza z okazji narodzin syna. Utwory te może do dziś zalegałyby szufladę ulubionego biurka, gdyby nie wędkarskie hobby autora. W sklepie z wędkarskimi akcesoriami spotkał pokrewną duszę – poetę Piotra Cielesza i za jego sprawą objawił swój talent publicznie. Tomikiem poezji "Zabierzcie ode mnie złe myśli" autor zadebiutowal w 2001 roku.

 

zdjecie

 

Następny tomik "Dałem ci dar" ukazał sie w 2002 roku i po czterech latach, w 2006 roku trafił do rąk czytelników zbiór wierszy pt. "Kamień pokaleczony czasem". Kolejny tomik poezji "Lęki i niepokoje" wydano w 2008 roku.
Ostatnie tomiki wyraźnie tchną melencholią: nostalgią człowieka dojrzałego, świadomego nieuchronności przemijania, tęsknotą za tym, co już nie wróci … Krocząc po drodze życia, gubimy drogich nam bliskich, przyjaciół, ulubieńców, by wreszcie jak "kamienie pokaleczone czasem", zastanowic się "co jest na końcu/ jasność/ czy ciemność/ bóg/ szatan/ początek/ kres wszystkiego…"  Niektóre wiersze przypominają epitafia, jak "Pożegnanie Reni", "Do Mariana", "sto zniczy na Jorga płacze", czy niezwykle osobisty wiersz "Ojciec".

 

 

zdjecie

 

Poeta, bez skrępowania obnaża swoją fizyczność pisząc: "czasami trzęsą mi się dłonie/ leciutko/ ale jest to drżenie/ nie do opanowania/ im bardziej chcę/ tę oznakę starości ukryć/ tym bardziej mi drżą/ jak listki osiki – myślę/ jak dziewczyna przed pierwszą randką/ szkoda że przed randką/ ostatnią".
W utworach Krzysztofa J. Lesińskiego, szczególną rolę pełni fenomen czasu. Nasze życie – pisze poeta – znaczone "jest czasem pierwiosnków/ zapachem konwalii/ lip zielenią" – to czas młodości; by po wędrówce, na końcu drogi, czas przywołał "woń starości". Czasem znaczone są nasze oblicza, bo "…w lustrze/ obca zmęczona twarz/ szyderczo uśmiechnięty/ czas". Nawet buzujące zmysłowością liryki, często zmącone bywają destrukcyjnym działaniem czasu; na fizyczność, uczucia, pamięć; wszak "… moje kobiety/ tyle imion było/ zapomniane ciała/ w pamięci rozmazane twarze/ nie pamiętam już/ którą porzuciłem/ najbardziej kochałem/ z którą z rozkoszy umierałem/ tak dawno/ tak dawno to było/ tak mało/ stało się ważne".
W dorobku poety znaleźć można śmiałe erotyki. Kilka z nich, opatrzonych opiniami czytelniczek, zaprezentował autor podczas spotkania.

 

zdjecie


 W ten wieczór, słowa poety toczyły sie jak perły po magmie naszej codzienności. Przy nastrojowej muzyce lutnisty Macieja Góry, pobudziły słuchaczy do refleksji nad sensem życia, smutkiem przemijania. W konkluzji, podawały mądrość, że czerpiąc z życia pełnymi garściami – ale w sposób nie przynoszący wstydu wspomnieniom – będziemy czuć się spełnieni.

Świadomość niespełnienia ciąży, napełnia goryczą; jest nader bolesnym doznaniem.



zdjecie

  

Twórczość K.J. Lesińskiego znalazła uznanie w oczach krytyka literackiego Henryka Berezy. A znany i ceniony krakowski poeta Józef Baran w Dzienniku Polskim nr 14 – 15 z marca 2009 roku napisał: " …wzruszył mnie Pan i poruszył zarazem (…). Pańskie wiersze bardzo osobiste, świeże w obrazowaniu i metaforyce, niekiedy zaskakująco proste i odkrywcze. To mini nowelki poetyckie, opowiastki liryczne z zaskakującą puentą, co nie znaczy, że nie umie Pan budować nastroju, pisać od serca". I dalej: "W wierszach K.J. Lesińskiego, natura jest potężnym, dynamicznym żywiołem utrzymującym życie na ziemi, a człowiek ma dar patrzenia, komentowania zdarzeń i nadawania im sensu".

 

 

twój wieczór
     18.09.2009

 

zdjecie

2009.09.27


Parę zdjęć Macieja Kosycarza

 

zdjecie zdjecie zdjecie zdjecie zdjecie
zdjecie   zdjecie zdjecie zdjecie

  2009.10.03