Wróblówka 2018.09.06

 

   Szanowny Jubilacie, mój drogi Przyjacielu, 30 lipca tego roku skończyłeś 90 lat, czyli przy Twojej witalności jesteś teraz w wieku trochę powyżej średniego.
   Dlatego martwię się trochę Michale, że nie dożyję Twoich następnych jubileuszy, pomimo że jestem od Ciebie o 7 lat młodszy. Będziesz pewnie musiał na moje miejsce wziąć sobie jakiegoś pięćdziesięcioletniego młokosa.
   A propos witalności, przypomina mi się humor żydowski z książki Roberta Stillera – „Wielki śmiech po żydowsku”, którego przytoczenie w tej okoliczności wydaje się być bardzo stosowne.

   W piątek po południu Salomon Waksman idzie się ubezpieczyć na życie. Stropiony urzędnik pyta: „Czy pan, aby nie jest na to za stary? Ile pan ma właściwie lat?"
   „Osiemdziesiąt."
   „Hm… Zresztą zamykamy już biuro. Proszę przyjść jutro."
   „Jutro nie mogę. Szabat."
   „To w poniedziałek."
   „Też nie mogę. W poniedziałek mój tatuś ma urodziny."
   „Pana ojciec żyje? A ile ma lat?"
   „Równe sto."
   „Co takiego? Gratuluję! Więc proszę przyjść we wtorek."
   „Nie mogę. Mój dziadek się żeni."
   „I dziadek pański też jeszcze żyje? A ile ma lat?"
   „Sto dwadzieścia."
   Urzędnik ociera pot z czoła. „Sto dwadzieścia lat? I w tym wieku chce się ożenić?"
   „Co znaczy chce? Musi!"

   Michał Wincza. Michał Bronisław Wincza, herbu Trąby, urodził się w szpitalu wojskowym na Zamku Stefana Batorego w Grodnie 30 lipca 1928 roku. Ojciec Rajmund, matka Janina z domu Fortunalska.
   Rodzina Winczów zawsze była mocno osadzona w patriotyzmie, w miłości do Polski i do munduru.
   Dziadek Bronisław Wincza był generałem w wojsku carskim, w którym służyli też jego obaj synowie, starszy Witold i młodszy – ojciec Michała – Rajmund. Po odzyskaniu niepodległości obaj bracia służyli w Wojsku Polskim. Dziadek niepodległości Polski nie dożył.
   Wówczas służbę w Wojsku Polskim podjęło wielu wybitnych oficerów służących przed tym w armiach byłych zaborców. Np. oficerem carskim był generał Władysław Anders, absolwent Akademii Sztabu Generalnego w Petersburgu.
   Niektórzy z tych oficerów od języka polskiego znali lepiej język byłego zaborcy. Klasycznym tego przykładem był ceniony przez Marszałka Piłsudskiego generał Daniel Konarzewski, o którego potknięciach językowych krążyły legendy.
   Chociażby ta, w której generał przekonuje damę do młodego oficera, który ma zając się jej sprawą: –
„To dobry chłopiec, on się dokładnie z panią rozbierze, może się pani spokojnie na nim położyć.”
   Albo incydent na naradzie u Marszałka Piłsudskiego, gdy referującemu generałowi Konarzewskiemu zabrakło polskich słów i z pomocą przychodzi mu Marszałek: –
„Nuż, ty Daniło, skaży po swojemu my pojmiemy”
   Wtedy po prostu liczyły się tylko kwalifikacje, i chęć służenia Polsce.
   Major Witold Wincza i kapitan Rajmund Wincza byli kawalerami Orderu Virtuti Militari. I tu ciekawostka, wniosek do odznaczenia Rajmunda Winczy podpisali: kpt. Zygmunt Berling i gen. Władysław Sikorski.
   Oczywiście, Michał Wincza był przygotowywany do Korpusu Kadetów we Lwowie, gdzie miał preferencje, jako syn kawalera Orderu Virtuti Militari, ale wojna zadecydowała, że Michał Wincza nie został Generałem, a został Niepodważalną Wyrocznią Spawalniczą.

   Na różnych etapach życiorysu Szanownego Jubilata już szeroko opisywano, lub omawiano Jego drogę zawodową i Jego osiągnięcia – np. w Przeglądzie Spawalniczym 10/2008, 2/2009, czy na XX Konferencji Spawalniczej w Międzyzdrojach w 2014 roku i w wielu innych źródłach.
Stosownym jednak będzie przypomnieć, również dzisiaj, niektóre najważniejsze fakty: –
o    1953-1956 – praca w Dziale Głównego Spawalnika Stoczni Gdańskiej.
o    1956-1968 – Główny Spawalnik w Stoczni Północnej w Gdańsku.
o    1968-1971 – Kierownik Wydziału Kadłubowego Stoczni Północnej w Gdańsku.
o    1971-1975 – Kierownik Zespołu Projektowego w Biurze Projektowo – Technologicznym Morskich Stoczni Remontowych PROREM w Gdańsku.
o    1975-1978 – Doradca ds. Stoczniowych w Ministerstwie Przemysłu Rybnego, Hawana, Kuba.
o    1978-1989 – Kierownik Zespołu Projektowego w Biurze Projektowo – Technologicznym Morskich Stoczni Remontowych PROREM w Gdańsku.
o    1991 – Kierownik Remontu Zbiornikowca w Przedsiębiorstwie Zagranicznym DORA w Gdańsku.
o    1992-do emerytury (1994) – Dyrektor Naczelny w Przedsiębiorstwie Zagranicznym DORA w Gdańsku.
o    Od 1994 – Główny Specjalista Spawalnik w firmie Rywal HRC w Gdańsku

Jeżeli chodzi o dorobek zawodowy, sam Jubilat spośród wielu swoich dokonań szczególnie sobie ceni: –
o    Wprowadzenie w Stoczni Północnej spawania stopów aluminium, opracowanie technologii i budowa serii ścigaczy dla Marynarki Wojennej. Były to wówczas najszybsze jednostki w Europie (55 węzłów).
o    Współautorstwo dwóch książek: „Stopy aluminium w budownictwie okrętowym" i „Konstrukcje okrętowe ze stopów aluminium" oraz skryptu „Spawalnictwo dla konstruktorów".
o    Kierowanie budową i wodowanie 50. kadłubów okrętowych.
o    Opracowanie technologii naprawy śrub okrętowych z nowych stopów NOWOSTON, SUPERSTON, CUNIAL.
o    Opracowanie technologii i organizacja produkcji budowy doku 55.000 Ton, dla Szwecji.
o    Opracowanie technologii i wdrożenie do produkcji naprawy odlewów ze stopów Al, w tym tłoków silnikowych o dużej średnicy.
o    Opracowanie technologii spawania stali pancernej (AK16).
o    Autorstwo ok. 70 artykułów i referatów.

   Ponadto Michał Wincza w latach 1994 – 1998 pełnił funkcję Przewodniczącego ZG SS SIMP, a w latach 1998 – 2014 Przewodniczącego SSP SIMP.
   Sądzę, że Michał Wincza, jako Niepodważalna Wyrocznia jest szerokiemu ogółowi znany, więc spróbujmy przybliżyć nam Michała Winczę – Człowieka.

Gdybyś uznał Michał, któreś z moich pytań, które Ci zadam, za zbyt osobiste, nie odpowiadaj. Porozmawiajmy jak dwaj przyjaciele, szczerze i nieuporządkowanie: –
o    Jakie masz plany na przyszłość, czego chciałbyś się jeszcze doczekać, co chciałbyś jeszcze zrobić?

o    Czy, jeżeli byłoby to możliwe, chciałbyś zmienić coś w swoim życiu?

o    Obaj już dawno nie jesteśmy nieśmiertelni, obaj na grzbiecie dźwigamy worek doświadczeń i wiemy już, że krzywda wyrządzona komuś z czasem boli bardziej, jak krzywda wyrządzona nam. Ciekaw jestem, czy Ty też często popełniałeś śmiertelny grzech zaniechania wobec siebie?

o    Czy według Ciebie jest coś, co bardziej upadla człowieka niż strach?

o    Czy zgadzasz się z tym, że poczucia własnej wartości i tożsamości, i ich obrona, są niezbywalnymi cechami człowieczeństwa.?

o    Imperatyw kategoryczny w etyce Kanta to nakaz moralny zobowiązujący do przyjęcia tylko takich zasad postępowania, jakie w każdej chwili mogłyby się stać normami powszechnymi. Nie sądzisz, że taką normą powinna być przyjaźń ze śmiercią, od lat najmłodszych, co wyzwoliłoby człowieka od strachu przed nią?

o    Twój światopogląd – czyli teizm, deizm, panteizm, czy może ateizm?

o    Twój filozof?

o    Twoja muzyka?

o    Twoja książka?

o    Twój kwiat?

o    Immanuel Kant jadał raz dziennie, ja jadam dwa razy, a Ty?

o    Twoja potrawa?

o    Twój trunek?

o    Twoje hobby?

o    Twoja orientacja polityczna, czyli PiS, PO, czy zakładamy nową Partię?

o    I pytanie ostatnie, tu proszę Cię żebyś odpowiedział zgodnie z moim oczekiwaniem, żebym mógł Cię kochać nadal. A pytanie brzmi: Bóg Honor Ojczyzna, czy Kobieta?

   Proszę Państwa! – Niepodważalna Wyrocznia Spawalnicza MICHAŁ BRONISŁAW WINCZA!

   Zapamiętałem jedną odpowiedź Michała, odpowiedź na pytanie ostatnie. Odpowiedź brzmiała:- „W ODWROTNEJ KOLEJNOŚCI!”

   Jest w środowisku Spawalników Wybrzeża taki Łysy Facet, którego kiedyś nie raz woziłem po Żabiance w wózku dziecinnym. Jego potencjał i wkład na rzecz środowiska spawalniczego jest taki, że nie wykluczam Jego poważnej roli w długowieczności Michała Bronisława.
   Dzięki Jacku. Dobrze, że mi wtedy nie wypadłeś z wózeczka, co przy Twoim temperamencie nie było takie trudne.

2018.09.15